Plan działania na rzecz konkurencyjnego i zrównoważonego przemysłu stalowego w Europie cz.IV przemysł



A. Gyürk – sprawozdawca: Przemysł stalowy, to kluczowa branża rynku europejskiego, z którego korzystają inne sektory, w tym tak istotne jak: przemysł motoryzacyjny i maszynowy. Wiadomo wszystkim, iż był to jeden z najważniejszych i szczególnych sektorów po II Wojnie Światowej, Wpłynął on znacząco na tworzenie się Wspólnot, które koordynowały rozwój przemysłu stalowego. Perspektywy rozwoju tej gałęzi gospodarki znacząco wpływają na inne branże, samochodową, maszynową, jeśli idzie o OZE – przemysł energii wiatrowej. W Europie produkuje się 11% światowej stali, 500 zakładów Starego Kontynentu zapewnia pracę setkom tysięcy ludzi. Produkcja stali rośnie głównie dzięki popytowi z Chin i Indii, w Europie zaś popyt spada. Sektor ten znajduje się w kryzysie od 2009 roku, także przez konkurencję innych państw i drogą energię. Wiele zakładów zamknięto, a co za tym idzie około 40 tys. osób zostało bez pracy. Sprawą kluczową dla następnych pokoleń jest dbanie o to, by UE była liczącym się producentem stali na przyszłość. Dlatego działania w 2013 r. są szczególnie ważne, ze względu na stojące przed nami wyzwania, którymi są wysokie ceny energii, zasady dotyczące ochrony środowiska, biurokracja i ograniczenia w handlu na skalę globalną. Ceny energii są kluczowe i mają wpływ na energochłonne gałęzie. Cena energii to często prawie 40% kosztów zakładów produkujących stal, tym samym to wielki, kluczowy problem dla branży, która musi być przecież konkurencyjna. Poseł Jerzy Buzek przedstawił, co należy uczynić dla uzdrowienia sektora, należy iść tą drogą. Zmiany klimatu i zasady, które się wprowadza dla realizacji celów klimatycznych, są ważne i istotne, ale za szybko wprowadzane, szkodzą branży. Nasz rynek zależy przede wszystkim od handlu międzynarodowego, dlatego zakłócenia w innych gospodarkach przekładają się na to, co dzieje się w UE. Trzeba przeciwdziałać cenom dumpingowym, dbać o badania rozwojowo – naukowe. Należy trwać przy tym, co jest europejską zaletą, czyli baczyć na procesy, które są opanowane i stanowią wizytówkę branży. Trzeba wspierać najlepsze zakłady i ich nowoczesne technologie. Trzeba myśleć jak Horyzont 2020 może pomóc w realizacji i tworzeniu nowych technologii, które są bardzo drogie. UE nie może utracić swej bazy przemysłowej, omawiane sprawozdanie jest wezwaniem decydentów do ochrony przemysłu stalowego.

J. Adres Barea: Cieszy program strategiczny, który pojawił się ze strony UE, wszak Europa, to drugi największy producent stali na świecie. Mówi się o 360 tys. miejsc pracy generowanych przez ten sektor, to ważny aspekt. Trzeba mieć jednak na względzie, iż produkcja spadła o około 30 % od 2008, głównie przez wysokie koszty energii oraz dostosowywanie się do gospodarki zielonej. Potrzeba nam szczegółowych ram prawodawczych, które pozwolą na analizę popytu i odpowiedniego poziomu podaży. Trzeba zwalczać nieuczciwą konkurencję, która jest bardzo szkodliwa, także w ramach i na terenie UE. Trzeba skupić się na kwestii logistyki, materiału, kosztu energii, potrzeba lepszej efektywności energetycznej. Należy pamiętać o wszystkich danych gospodarczych oraz aspektach finansowania z EBI. Sprawozdanie nie może być tylko dokumentem, trzeba konkurencyjności, zrównoważenia w okresie krótko i długoterminowym.

K. Szymański: Dobrze, że Komisja przesyła komunikat o przemyśle stalowym. Odpowiedzi na pojawiające się problemy są jednak dalece niewystarczające. Innowacyjność jest oczywiście jakąś odpowiedzią, recycling, otoczenie regulacyjne, to także klucz do poprawy sytuacji na rynku. Najważniejsza jest jednak cena energii, która ściśle powiązana jest z dwoma politykami w Brukseli, dotyczącymi przyśpieszonych prac nad OZE ponad regulacjami, a także polityką klimatyczną, która jest droga i niestabilna. Dla przemysłu stalowego, gdzie inwestycje i proces jest drogi i długi, wynoszący około 15 lat, wysyłane są propozycje, które powodują nerwowość, niepewność, to przecież negatywne sygnały dla branży. Nie można wciąż wysyłać informacji o ciągłej zmianie prawa, bo doprowadzi się tym samym do zaniechania inwestycji. Trzeba sobie jasno powiedzieć, iż sami wywołaliśmy tę chorobę. Przemysł stalowy dotyczy 28 państw członkowskich, jeżeli w PE nie sięgnie się po samo sedno problemu, to można przestać marzyć o reindustrializacji w Europie.