Polityka przemysłowa w erze globalizacji – wymiana poglądów z Heinzem Zourkiem, dyrektorem generalnym DG ds. Przedsiębiorstw i Przemysłu KE cz.I przemysł



Lange: należy pamiętać o wpływie zmian demograficznych na przemysł. Postępująca urbanizacja również prowadzi do nowych wyzwań w kwestiach budownictwa. Kwestia konieczności odnowienia polityki przemysłowej nie będzie łatwa. Problemem jest stosunkowo mała współpraca i brak koordynacji działań na terenie UE. Najpierw potrzebne jest wzmocnienie łańcucha innowacyjności we UE oraz zwiększenie wydajności korzystania z zasobów naturalnych. Obecnie coraz więcej państw konkuruje o zasoby, które występują w ograniczonych ilościach. Ważne jest, aby każda gałąź przemysłu pamiętała o swoich priorytetach. Należy wzmocnić współdziałanie między nauką a przemysłem.

Zourk: produkcja towarów powinna znaleźć się w centrum zainteresowania i mieć jakąś wspólną strategię. Podobnie jest z konkurencyjnością, która od jakiegoś czasu jest zepchnięta na dalszy plan. Pojęcie sektora zawiera coraz mniej sensu – podział oparty jest na produkcie końcowym, a nie ma opisu procesu produkcyjnego. W odróżnieniu od krążących stwierdzeń, że przemysł wymaga mało wykwalifikowanych pracowników, jest wręcz odwrotnie – produkcją zajmują się wysoko wykwalifikowani specjaliści. Nie ma sensu koncentrowanie się tylko na sektorach, na przemysł należy patrzeć całościowo. Trzeba określić zagrożenia, obecnie połowa inżynierów działających w przemyśle odejdzie na emeryturę i tylko ¼ z nich może zostać zastąpiona nową generacją specjalistów. Potrzebna jest przekrojowa analiza, która będzie dotyczyła całej branży.

Grosstete: mówiąc o polityce nie możemy myśleć tylko o wielkich przedsiębiorstwach, ale także o MŚP. Należy skupić się na konkurencyjności. Poprzez nakładanie zbyt ambitnych wymogów zmniejszamy konkurencyjność naszych producentów w stosunku do tych z poza UE. KE powinna się zastanowić jak temu zaradzić. Należy zastanowić się, co zrobić w zakresie standaryzacji oraz jak skutecznie zwalczać dumping. Zmniejszenie obciążeń administracyjnych, wspieranie projektów w fazie demonstracji i wspieranie nowych technologii na pewno podniesie konkurencyjność przemysłu UE. Dostęp do rzadkich surowców również zmniejsza możliwość rozwoju przemysłu tak, więc należy zastanowić się nad relacjami z państwami trzecimi i starać się szukać substytutów tych surowców.

Chatzimarkakis: w przypadku rynku surowców, to Europa spóźniona jest o 20 lat. Musimy mówić otwarcie o polityce przemysłowej. Rynek nie jest w stanie sam tego uregulować. Potrzebna jest spójność. Potrzebni są europejscy championi. Niektóre firmy jak np. Nokia bez wsparcia UE osiągnęła olbrzymi sukces. Jeśli chodzi o sektor samochodów wyższej klasy, UE przewodzi w nim na świecie (Niemcy), podczas gdy KE przygotowywała propozycje, które zasadę konkurencji doprowadziłyby do absurdu. Podobnie jest w odniesieniu do tzw. pojazdów lekkich. Ważne jest, aby KE działała bardziej spójnie. Należy skoncentrować się na sile roboczej. Trzeba mówić o polityce emigracyjnej – masa studentów chińskich przyjeżdża na studia do Europy, a później wraca do Chin tak, więc dobra polityka emigracyjna jest niezbędna, aby ich zatrzymać. Potrzebne będzie określenie kluczowych sektorów, które zwiększą naszą konkurencyjność na świecie.